23 Sty · Iwona · Brak komentarzy

[:pl]Rosół[:]

[:pl]Oto on!! Nazywam go „Jego Magnificencja”, bo przecież jak inaczej wyrażać się o rosole – królu polskich stołów, nieschodzącym z afisza aktorze pierwszego planu podczas świąt i niedziel? W naszym Domu też wiedzie prym. Niby prosta sprawa zrobić rosół, ale jest kilka trików, o których trzeba wiedzieć. Przez lata obserwowałam moją Mamę, która co niedzielę o jednakowej porze tj. ok 8.00 nastawiała 5-cio litrowy gar. Za czasów, gdy byłam nastolatką często budził mnie zapach już gotującego się, a właściwie pyrkającego rosołu. Teraz w naszym Domu dzieje się podobnie, tyle że to nasze Dzieci budzi zapach rosołu. Moim marzeniem byłoby gotować za każdym razem na tzw. kurze rosołowej. Ale nie zawsze jest taka możliwość, dlatego robię mieszany. Z poniższych składników oraz postępując zgodnie z podanymi wskazówkami, rosół wyjdzie zawsze pyszny, esencjonalny i klarowny.

 

Porcja: 5-cio litrowy gar

Czas przygotowania: 3-4 h

 

Składniki:

1 poprzeczka / antrykot (mięso wołowe, z kością);

2 skrzydełka;

3 marchewki;

1 korzeń duży pietruszki;

2 podwójne liście pora (część zielona);

2  liście kapusty włoskiej;

1/2 dużego selera;

2 liście laurowe;

2-3 ząbki czosnku;

gałązka lubczyku;

1 duża cebula;

sól, pieprz

 

Sposób:

Umyte mięso wkładam do 5-cio litrowego garnka i zalewam zimną wodą. Zaczynam gotować. Gdy zrobi się tzw. szumowina, należy ją zebrać łyżką cedzakową. Następnie dodaję wszystkie warzywa oprócz cebuli i ziele angielskie. Bardzo ważne, aby rosół nie gotował się a jedynie pyrkał i nie można gotować go pod przykryciem. Ten proces ma potrwać ok. 2 – 3 h.  Po tym czasie wrzucam cebulę, którą wcześniej przekroiłam na pół i nieobraną opaliłam na gazie. Cebula opalona i nieobrana podkręci smak rosołu i doda mu ładnego koloru. Na ok. 30 min. przed końcem gotowania doprawiam rosół sporą ilością soli, pieprzu i gałązką lubczyku.

Rosół najlepiej smakuje z domowej roboty makaronem. Mięso można wykorzystać od razu, jedząc je np. z sosem chrzanowym lub dodać do risotto na następny dzień, ew. zamrozić i wykorzystać do pasztetu.

SMACZNEGO!!

 

20170122_132054

 

 [:]

Category: Obiad, Porady, Przepisy, Święta

Iwona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright - Wszystkie prawa zastrzeżone Iwona Woskowicz