14 Gru · Iwona · 2 komentarze

Pierniczki

Gdy byłam dzieckiem moja Babcia robiła zawsze na Święta piernik. Pamiętam, że piekła go tuż przed Świętami, nigdy wcześniej. Co ciekawe, ja nie lubiłam tego placka. Babcia piekła rewelacyjne, ale chyba zapach tych przypraw korzennych powodował, że coś mi nie podchodziło. Nie podchodziło mi tak do niedawna. Jakiś czas temu, nie wiedzieć dlaczego pokochałam smak i zapach przypraw korzennych. W momencie, gdy trafiła mnie strzała amora korzennego, poczułam nieodpartą ochotę na piernika. No i jak tu nie wykorzystać takiej okazji? Jednak stan zdrowia Babci, nie pozwala na uzyskanie od Niej tego magicznego przepisu. Niestety zagniął też gdzieś zeszyt z babcinymi zapiskami. No diabeł ogonem nakrył. Co było robić? Szukałam, szukałam i znalazłam. Cytując klasyka: ” wszyscy mają jakiś przepis na pierniczki, mam i ja”!! Pierniczki są idealnym pomysłem, gdyż można zaangażować do pracy całą Rodzinę, szczególnie Dzieci. Moje pokochały robienie tych pierniczków. Uwielbiają podawać po kolei składniki a następnie ochoczo wykrawają różne kształty. 

 

Porcja: 30-40 szt.

Czas przygotowania: szybko

Składniki:

 

  • 1/4 szklanki miodu;
  • 80 g masła;
  • 1/2 szklanki cukru pudru;
  • 1 jajko;
  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej;
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej;
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika,
  • 1 łyżeczka kakao

 

Sposób:

Masło, miód i cukier rozpuszczam w garnuszku i porządnie mieszam i odstawiam do przestudzenia. Następnie  pozostałe składniki, czyli przesianą mąkę, sodę, kakao, przyprawę i  jajko wrzucam do misy robota, wlewam przestudzony miód z masłem i cukrem. Wyrabiam ciasto. Używam do tego haka.  Gdy ciasto jest dobrze wyrobione, jest zazwyczaj miękkie, zatem schładzam je (podobnie jak kruche ciasto).  Po  wyciągnięciu ciasta z lodówki, rozwałkowuje je na stolnicy na grubość 2 – 3 mm lekko podsypując mąką. Następnie wykrawam pierniczki o dowolnych kształtach i przekładam na blachę uprzednio wyłożoną papierem do pieczenia. Piekę około 8 – 10 minut w temperaturze 180ºC. Uważam przy tym, aby nie piec za długo, będą zbyt kruche i będą miały posmak goryczy. Wyjmuję z piekarnika i studzę na kratce.

Porada:

Pierniczki po upieczeniu są zazwyczaj mocno twarde. By zmiękły muszą pochłonąć odpowiednią dawkę wilgoci np. z powietrza lub owoców. Trzeba je wtedy schować do szczelnej puszki lub słoja z kawałkami obranych jabłek. Jabłka, by nie zaczęły pleśnieć trzeba wymieniać co kilka dni.

Lukrujemy, ozdabiamy oczywiście tuż przed samymi Świętami. Jeśli chcemy, aby miały otwór do przewlekania, gdyż planujemy je zawiesić na choince, można zrobić takie dziurki rurką do napojów.

 

UWAGA!! Pierniczki są tak dobre, że znikają w mig. Zrobiłam już kilka partii, niby na Święta. Nawet okruchy się nie zachowały.

 

SMACZNEGO!!

23905408_2029767413707539_367004244324362725_n

Iwona

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright - Wszystkie prawa zastrzeżone Iwona Woskowicz